logo1b
STRONA GŁÓWNA CODZIENNOŚĆ ROZWAŻANIA PYTANIA RECENZJE LINKI
tytuljak2
Przestałem bać się śmierci.
Wychowałem się w rodzinie agnostyków (w domu nic mi nie mówiono o Bogu).
W Boga nie wierzyłem i nawet nie wiedziałem, że istnieje. Jako nastolatek
interesowałem się chemią, fizyką, biologią i starałem się poznawać świat od strony
naukowej.
Już wtedy zastanawiało mnie piękno i precyzja otaczającej przyrody oraz nie wyjaśnione
przez naukę zjawiska. Potem zacząłem pracować, ożeniłem się, przyszło na świat dziecko.
Miałem już mniej czasu na swoje zainteresowania, ale w sumie byłem zadowolony z życia.
Pojawił się jednak pewien niepokój. Co będzie jak umrę? Czy to całkowity koniec
człowieka?
Nie chciało mi się wierzyć, że jak ciało umiera to nic nie ma.
Nikt nie potrafił mi dać pewności, co ze mną będzie. Zacząłem bać się śmierci.
Trwało to kilka lat. Starałem się znaleźć  odpowiedź, czytałem wiele książek.
Obserwowałem też ludzi wierzących w Boga ale w ich życiu nie widziałem nic szczególnego
- oprócz chodzenia do kościoła niczym się nie różnili ode mnie.
Żyjąc w takiej niepewności, w wieku 28 lat zawołałem w kierunku nieba:
" W kogo mam wierzyć ?! "
I wtedy Bóg odpowiedział. W mieście powstała placówka kościoła ewangelicznego.
Moja żona, choć była katoliczką, nie czuła realnej bliskości Boga a tęskniła za nim.
Poszła do nich na nabożeństwo i okazało się, że wierzą w tego samego Boga.
Zaczęła czytać Biblię. Ja z ciekawości też poszedłem. Podobało mi się, że nie zmuszano
mnie do niczego.
Też zacząłem czytać Biblię i mnie zafascynowała! Z niej dowiedziałem się, że istnieje
Bóg w osobie Ojca, Syna i Ducha Świętego, który stworzył cały świat i że człowiek
nie ginie po śmierci ale jego dusza idzie do nieba lub do piekła. Uwierzyłem, że to
prawda.
To była odpowiedź na moje rozpaczliwe pytanie, ale nie wiedziałem co zrobić aby
mieć pewność, gdzie będę.
W Biblii jest napisane, że mam wyznać Bogu swoje grzechy, poprosić o wybaczenie
i poprosić Pana Jezusa aby stał się Panem mojego życia. Zrobiłem to myśląc, że stanie
się coś niezwykłego - ale nic się nie wydarzyło.
Jednak od tej chwili zacząłem zauważać, jak delikatnie Bóg zaczął zmieniać moje życie.
Gdy mam kłopoty modlę się i Bóg zawsze pomaga. W skrócie mogę powiedzieć, że Pan Jezus
uwolnił mnie od wielu złych nawyków, pomaga finansowo, w pracy, uzdrowił m.in.
z choroby żołądka i wątroby.
No i najważniejsze - przestałem bać się śmierci. Obecnie nie wyobrażam sobie życia bez Boga.
liniakwiat1
Znalazłam sens życia.
Pragnę podzielić się z Wami tym, czego Bóg dokonał w moim życiu.
19 lat temu zaczęłam czytać Biblię - z niej dowiedziałam się, kim jest Jezus Chrystus
i kim w oczach Boga jestem ja.
Byłam już wtedy dorosłą osobą, żoną i matką, ale o Bogu wiedziałam niewiele.
Zawsze wierzyłam, że On istnieje, choć w moim życiu nie było tego widać.
Przyjemności i odpoczynku szukałam w imprezach, papierosach, akolholu, muzyce,
czyli w tzw. życiu towarzyskim.
Jednak coraz wyraźniej czułam rozczarowanie i pustkę. Nie zapełniało jej nawet udane
małżeństwo, dziecko - nadal nie potrafiłam odnaleźć sensu życia, wewnętrznego spokoju.
Zdawałam sobie coraz bardziej sprawę, że brakuje mi poczucia bezpieczeństwa - czasem
pojawiał się lęk przed śmiercią, niepewność jutra, troska o zdrowie i o wiele innych
rzeczy, na które nie miałam wpływu.
Zaczęłam czuć także obawę przed Bogiem, którego prawie nie znałam - nie wiedziałam,
czy traktuje ludzi jak " dobry wujaszek ", czy srogi sędzia.Ta niepewność spowodowała,
że zaczęłam się modlić. Prosiłam Boga, żeby dał mi się poznać i pokazał, jak mam żyć,
co zmienić.
Niedługo potem pewien chrześcijanin podarował mi Biblię. Czytając Nowy Testament
dowiedziałam się, że Bóg kocha ludzi, a więc i mnie. Dlatego posłał na Ziemię swojego
Syna, Jezusa Chrystusa, który sam będąc bez grzechu, zmarł na krzyżu za grzechy ludzi,
także za moje.
Swoją śmiercią wykupił mnie od sprawiedliwej kary.
Zrozumiałam, że wystarczy uwierzyć w dzieło Jezusa, jego śmierć i zmartwychwstanie
dla zbawienia człowieka, aby je otrzymać, jeśli się tego pragnie.
Wystarczy uwierzyć - to takie proste, a jednoczesnie niełatwe.
W modlitwie zwróciłam się do Boga, aby wybaczył mi wszystkie grzechy, prosiłam
Zbawiciela, żeby odtąd On był Panem mojego życia, żeby mnie prowadził.
Obiecałam, ze postaram się przestrzegać Jego przykazań, bo tylko tak mogę okazać
Bogu moje posłuszeństwo i wdzięczność.
Odtąd moje życie zaczęło się zmieniać. Początkowo trudno mi było zrezygnować
z wielu zachowań, o których wiedziałam z Biblii, że są złe, ale zaczęłam widzieć
wyraźną Bożą pomoc. Dostrzegałam jego miłośc i troskę o mnie, moje modlitwy
i prośby były wysłuchiwane, widziałam konkretne działania Niewidzialnego Boga.
Jezus uwolnił mnie z nałogu palenia papierosów - nie palę już od ponad 15 lat.
Zmieniło sie też moje życie towarzyskie - dawne rozrywki przestały mnie bawić.
Zamiast plotkować o innych, nauczyłam się opowiadać im o Bogu, o jego realności
i poczuciu bezpieczeństwa, które mi dał.
Mój mąż także oddał swoje życie Jezusowi, a kilka lat poźniej zrobiła to też nasza córka.
W każdej sprawie zwracamy się teraz do Boga, a On odpowiada na nasze modlitwy
i zaspokaja wszystkie nasze potrzeby. Wiemy, że On czuwa nad wszystkim
i nigdy nas nie opuści.
Jezus może zmienić życie każdego człowieka, dlatego chcę dzielić się tą wiedzą
z innymi. Każdy z nas dostał od Boga możliwośc wyboru: czy che być z Nim na zawsze
w niebie, czy przegrać swą wieczność nie szukając Go i nie interesując się nim.
Życzę Bożego błogosławieństwa każdemu z Was.
gwiazdkasrebr1
mail2
KONTAKT