logo1a
STRONA GŁÓWNA CODZIENNOŚĆ JAK POZNALIŚMY BOGA PYTANIA RECENZJE LINKI
powrót ROZWÓD podstrona
Rozważanie Słowa Bożego dotyczy odpowiedzi na dwa podstawowe pytania:

1. Czy chrześcijanie mogą się rozwodzić ?
2. Czy rozwiedziona osoba może zawrzeć związek małżeński ?

Jest to dosyć trudny temat ale uważam, że powinniśmy znać odpowiedzi,
bo zagadnienie jest często wypaczane lub dostosowywane dla swoich egoistycznych
celów.
W sumie tego tematu dotyczy bezpośrednio lub pośrednio około 60 fragmentów Słowa
Bożego co świadczy, że dla Boga jest to zagadnienie bardzo ważne.
Oczywiście należy pamiętać, że ludzie, którzy nie są chrześcijanami postępują
według swoich zasad, ale mają z tego powodu problemy bo postępują niezgodnie
z wolą Bożą.
Zaznaczam, że jak zwykle starałem się poruszyć tylko najważniejsze zagadnienia
związane z tematem, nie omawiając pośrednich. Stosuję też czasami skróty myślowe,
głównie aby uwypuklić sedno tematu, bez rozdrabniania się.
Wspomnę na początku, że to Bóg jest twórcą instytucji małżeństwa ( 1M. 2,24 ).

Pytanie: od kiedy się liczy zawarcie małżeństwa ?

Człowiek, zawierając małżeństwo, powinien się dostosować do prawa obowiązującego
w danym państwie ( o ile nie jest ono sprzeczne z prawem Bożym ), zgodnie
z Rz. 13,1-6 ).
Tylko taki związek jest legalny przed Bogiem. Inne jakiekolwiek związki są
 grzechem.

I. Pierwsze pytanie zasadnicze: czy chrześcijanie mogą się rozwodzić ?

Tego zagadnienia dotyczy wyraźnie kilka fragmentów Słowa; zacznijmy od tego,
który najbardziej bezpośrednio dotyczy chrześcijan :

1Kor. 7,10-17
7,10      Tym zaś, którzy żyją w stanie małżeńskim, nakazuję nie ja, lecz Pan,
          ażeby żona męża nie opuszczała,
7,11	 a jeśliby opuściła, niech pozostanie niezamężna albo niech się z mężem
         pojedna; niech też mąż z żoną się nie rozwodzi.
7,12	 Pozostałym zaś mówię ja, nie Pan: Jeśli jakiś brat ma żonę pogankę,
         a ta zgadza się na współżycie z nim, niech się z nią nie rozwodzi;
7,13	 i żona, która ma męża poganina, a ten zgadza się na współżycie z nią,
          niech się z nim nie rozwodzi.
7,14	 Albowiem mąż poganin uświęcony jest przez żonę i żona poganka uświęcona
         jest przez wierzącego męża; inaczej dzieci wasze byłyby nieczyste,
         a tak są święte.
7,15	 A jeśli poganin chce się rozwieść, niechże się rozwiedzie;
         w takich przypadkach brat czy siostra nie są niewolniczo związani,
         gdyż do pokoju powołał was Bóg.
7,16	 Bo skądże wiesz, żono, że zbawisz męża? Albo skąd wiesz, mężu,
         że zbawisz żonę?
7,17	 Poza tym, niech każdy żyje tak, jak mu wyznaczył Pan, w takim stanie,
         w jakim powołał go Bóg; tak też zarządzam we wszystkich zborach

Fragment ten już zawiera odpowiedzi na nasze podstawowe pytania.

Pierwsze pytanie: Czy chrześcijanie mogą się rozwodzić?
Odp. Bóg jest przeciwny rozwodom w jakiejkolwiek postaci.
Chrześcijanie nie powinni się rozwodzić i nie powinni dążyć do rozwodu.
Wskazują na to wersety 1 Kor.7,10 i 11 i dotyczą zarówno żony jak i męża.
Tu zadałem sobie pytanie, dlaczego Paweł wyraźnie zaznaczył,
że trwałość małżeństwa jest nakazem Boga. Moim zdaniem, biorąc pod uwagę cały
 rozdział 7, wiele osób miało rozterki myślowe, co dalej po nawróceniu?
No bo wyobraźmy sobie sytuację, gdy w małżeństwie, jedna ze stron się nawraca do
Chrystusa i zaczyna patrzeć na życie inaczej, odwracać się od złych uczynków,
od bałwochwalstwa, po Bożemu wychowywać dzieci lub chce całe swoje życie poświęcić
służbie dla Boga.
I pojawia się problem, bo nie nawrócony współmałżonek przeszkadza w tym.
Osoba nawrócona być może wybiera najłatwiejszy sposób - dąży do rozwodu.
Pamiętajmy, że list pisany był głównie do Koryntian a w Koryncie panowało wtedy
wokoło duże zepsucie moralne ( Biblia z Komentarzem NT - wyd. Life PI s. 361 ).
Ludzie , nawet nawróceni, byli dotychczas przyzwyczajeni do zachowań pogańskich,
a więc łatwiej im było rozwiązywać problemy po światowemu, niż po Bożemu.
Żona czy mąż być może myśleli - po co się męczyć, lepiej się rozwieść i OK
- przecież ludzie tak robią. Trudno im było od razu się dostosować do praw Bożych.
Dlatego Paweł powiedział wyraźnie, że wolą Boga jest, aby się nie rozwodzić.
Aby nie rozdzielać małżeństwa. Taki jest nakaz Pana Jezusa.
Potwierdził to w wersecie:
7,17	 Poza tym, niech każdy żyje tak, jak mu wyznaczył Pan, w takim stanie,
         w jakim powołał go Bóg; tak też zarządzam we wszystkich zborach
Czyli mąż lub żona powinna służyć Bogu w małżeństwie.

To, że Bóg jest generalnie przeciwny rozwodom potwierdzają też inne fragmenty
biblijne:
Mat. 19,3-8
19,3	 I przyszli do niego faryzeusze, kusząc go i mówiąc: Czy wolno odprawić
         żonę swoją dla każdej przyczyny?
19,4	 A On, odpowiadając, rzekł: Czyż nie czytaliście, że Stwórca od początku
         stworzył mężczyznę i kobietę?
19,5	 I rzekł: Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i połączy się z żoną swoją,
         i będą ci dwoje jednym ciałem.
19,6	 A tak już nie są dwoje, ale jedno ciało. Co tedy Bóg złączył, człowiek
         niechaj nie rozłącza.
19,7	 Mówią mu: Czemuż jednak Mojżesz nakazał dać list rozwodowy i odprawić?
19,8	 Rzecze im: Mojżesz pozwolił wam odprawiać swoje żony ze względu na
         zatwardziałość serc waszych, ale od początku tak nie było.

Zauważmy, że Jezus nie odpowiedział wprost faryzeuszom na ich pytanie. Oni zapytali,
czy można się rozwieść z żoną z każdej przyczyny a Jezus odparł, że nie można się
rozwodzić. Wtedy faryzeusze ponownie zapytali - to dlaczego Mojżesz pozwolił.
Jezus im odpowiedział, że Bóg tolerował wyjątek z powodu zatwardziałości ludzkiej,
ale tak być nie powinno.
Jezus powiedział więc wyraźnie, żeby ludzie się nie rozwodzili.

Następne dane świadczące o tym, że Bóg jest przeciwny rozwodom znajdujemy
w Mar.10,2-9,
 jest to ta sama sytuacja ale dochodzą dodatkowe elementy:
10,2	 I przystąpiwszy faryzeusze pytali go, kusząc: Czy wolno mężowi rozwieść
         się z żoną?
10,3	 A On odpowiadając, rzekł im: Co wam nakazał Mojżesz?
10,4	 Oni na to: Mojżesz pozwolił napisać list rozwodowy i oddalić ją.
10,5	 A Jezus im rzekł: Z powodu zatwardziałości serca waszego napisał wam to
         przykazanie.
10,6	 Ale od początku stworzenia uczynił ich Bóg mężczyzną i kobietą.
10,7	 Dlatego opuści człowiek ojca swego oraz matkę i połączy się z żoną swoją.
10,8	 I będą ci dwoje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało.
10,9	 Co tedy Bóg złączył, człowiek niechaj nie rozłącza.

Jezus powiedział, że co Bóg złączył, człowiek niechaj nie rozłącza.

Następny fragment:1Kor. 7, 27:
7,27	 Jesteś związany z żoną? Nie szukaj rozłączenia.

Znowu mamy potwierdzenie aby zachować związek małżeński.

Na podstawie całej Biblii można jednoznacznie stwierdzić, że Bóg był i jest
przeciwny rozwodom.
On chce aby ludzie, którzy zawarli związek małżeński wytrwali w nim ze sobą do
końca życia.
Dlatego każda osoba, która wstępuje w związek małżeński powinna bardzo poważnie
to rozważyć.

Znamy już więc wolę Bożą w tej sprawie. Czyli regułą Bożą jest aby się nie rozwodzić.

WYJĄTKI

Bóg dopuszcza jednak nieliczne wyjątki od tej reguły. Prawdopodobnie dlatego,
że jeśliby na siłę trwać w pewnych przypadkach w związku małżeńskim,  przyniosłoby
to więcej złego niż dobrego.

MAŁŻEŃSTWO TRWA CAŁE ŻYCIE.

Najpierw muszę powiedzieć bardzo ważną rzecz.

Z analizy całości Słowa Bożego wynika, że w prawie Bożym nie istnieje coś takiego
jak rozwód w typowym ludzkim rozumieniu. Jeśli raz zostaje zawarte małżeństwo
to trwa aż do śmierci małżonka.
Czyli w Biblii jest opisana raczej separacja małżonków, a nie rozwód w znaczeniu
ludzkim.
Pomimo rozdzielenia się małżonków, wszystko jedno jak po ludzku rozumianego,
przed Bogiem nadal oni są jednym ciałem, czyli małżeństwem.
Mogą żyć osobno, mieć rozwód prawny czy akt separacji, ale nadal są małżeństwem.

Potwierdza to fragment z 1Kor. 7, 39, a także inne cytowane tu fragmenty:
7,39	 Żona związana jest tak długo, dopóki żyje jej mąż; a jeśli mąż umrze,
         wolno jej wyjść za mąż za kogo chce, byle w Panu

Teraz, skoro wiemy, że u Boga małżeństwo jest trwałe możemy przejść do omówienia
wyjątków, kiedy Bóg dopuszcza oddzielne życie małżonków.

Dla uproszczenia i lepszego zrozumienia będę czasami używał słowa rozwód, choć
jak zaznaczyłem, to słowo nie oddaje właściwego znaczenia biblijnego,
w dzisiejszym rozumieniu.

W zasadzie jest jeden główny wyjątek, który na pewno dotyczy, zarówno męża
jak i żony.

Wyjątek 1
Jest on opisany w 1 Kor 7,15-16 ale przeczytam od wiersza 12 :

7,12	 Pozostałym zaś mówię ja, nie Pan: Jeśli jakiś brat ma żonę pogankę,
         a ta zgadza się na współżycie z nim, niech się z nią nie rozwodzi;
7,13	 i żona, która ma męża poganina, a ten zgadza się na współżycie z nią,
          niech się z nim nie rozwodzi.
7,14	 Albowiem mąż poganin uświęcony jest przez żonę i żona poganka uświęcona
         jest przez wierzącego męża; inaczej dzieci wasze byłyby nieczyste,
         a tak są święte.
7,15	 A jeśli poganin chce się rozwieść, niechże się rozwiedzie; w takich
         przypadkach brat czy siostra nie są niewolniczo związani, gdyż do
         pokoju powołał was Bóg.
7,16	 Bo skądże wiesz, żono, że zbawisz męża? Albo skąd wiesz, mężu,
         że zbawisz żonę?

Fragment na pewno dotyczy zarówno męża, jak i żony.

Zauważmy, że poprzednio Paweł wyraźnie powiedział, że nakazem Pana jest,
aby ludzie się nie rozwodzili, a teraz daje zalecenia od siebie. Moim zdaniem
chciał przez to wskazać, że Bóg jest przeciwny rozwodom, a rozwód jest dopuszczony
jako wyjątek.
Pamiętajmy, że Biblię pisali ludzie natchnieni Duchem Świętym - tak więc słowa
Pawła są Słowami samego Boga. Nie można ich podważać.
Wróćmy więc do wersetów:
Mamy znowu zachęcenie do trwałości w małżeństwie -  "jeśli zgadza się... niech się
nie rozwodzi".
Paweł wskazuje też, że jak choćby jedna ze stron, żona lub mąż była nawrócona,
to błogosławieństwo ma całe małżeństwo oraz dzieci.
To jest bardzo istotne, że takie małżeństwo jest pod szczególna opieką Boga,
pomimo nie nawróconego partnera. Chrześcijanin może modlitwą, swoim życiem walczyć
o małżonka, może prostować błędy drugiej strony i zawsze być pewny pomocy Bożej.

Bardzo ważne jest tu słowo "zgadza się"( gr. 4769 -sineidokeo ).
Jest to złożone słowo greckie oznaczające zgadzanie się, przyjmowanie
i akceptowanie, w tym przypadku osoby wierzącej.

Zgadzanie się na współżycie w małżeństwie poganina z osobą wierzącą oznacza więc
nie utrudnianie jej życia dla Boga i oddawania Mu czci.

Jeśli się poganin zgadza na współżycie to wszystko OK. A jeśli się nie zgadza,
to mamy mu pozwolić na odejście.

Słowa tłumaczone jako "opuszczać, rozwodzić" oznaczają praktycznie rozdzielenie
się małżonków, odejście od siebie.  Wiązały się z tym określone konsekwencje
prawne, podobnie jak obecnie.

Opisany w 1 Kor. 7,15-16 wyjątek wskazuje, że Pan Bóg dopuszcza życie oddzielne
małżonków w przypadku, gdy mąż lub żona niewierząca chce się rozwieść.
Czyli wyłącznie z inicjatywy poganina.

Ta inicjatywa może być bezpośrednia, czyli oznajmienie chęci odejścia że względu
na wiarę małżonka.
Nie jest podany konkretny powód - człowiek niewierzący nie stosuje się do praw
Bożych,  a więc może wymyślać wiele powodów. Jeśli chce się rozwieść to mamy mu
tego nie utrudniać. Oczywiście najlepiej, jakby się to odbyło bezkonfliktowo,
w pokoju i koniecznie zgodnie z prawem.
Zanim do tego dojdzie wskazane by było uświadomić poganinowi wszystkie plusy
dalszego trwania w małżeństwie, głównie błogosławieństwo dla dzieci i dla strony
niewierzącej (7,14).

Sprawa jest jasna, jeśli poganin nam oznajmi, że nie chce dalej żyć w związku.
A co z przypadkiem, gdy np. poganin swoim postępowaniem utrudnia życie osobie
wierzącej? Świadomie drwi z Boga, nie pozwala na życie po chrześcijańsku,
maltretuje fizycznie, psychicznie. A przy tym nie chce się rozwieść.
Naszym zdaniem, swoim postępowaniem poganin wskazuje, że nie akceptuje osoby wierzącej.
A więc przez swoje zachowanie nie zgadza się na jej akceptowanie, a tym samym daje
powód do odrębnego życia.

Dlaczego jest dopuszczony taki wyjątek?
Takie sformułowania jak: " niewolniczo związani", "skąd wiesz, że zbawisz" mogą
wskazywać na nadzieję osoby wierzącej, że niewierzący współmałżonek się zmieni,
nawróci i za wszelką cenę nie chciała rozwodu. Na pewno powodowało to dalsze
konflikty i złe reakcje strony niewierzącej, a i niepotrzebne zgorzknienie oraz
cierpienie strony wierzącej.
Paweł wskazuje, że - bez wyraźnie objawionej woli Bożej -  osoba wierząca
nie powinna się upierać, lecz pozwolić na rozwód lub sama wystąpić z inicjatywą.

Mamy więc jeden wyjątek, podstawę do życia oddzielnego, którego interpretacja
jest jasna - gdy poganin chce się rozwieść, to można się z nim rozwieść.


Wyjątek drugi.

Teraz przejdźmy do drugiego wyjątku, opisanego w Biblii.  Jest on opisany
w dalszym ciągu czytanego już fragmentu z Mat. 19, kiedy Jezus odpowiedział
faryzeuszom. Konkretnie w Mat. 19,9-12
19,7	 Mówią mu: Czemuż jednak Mojżesz nakazał dać list rozwodowy i odprawić?
19,8	 Rzecze im: Mojżesz pozwolił wam odprawiać swoje żony ze względu
         na zatwardziałość serc waszych, ale od początku tak nie było.
19,9	 A powiadam wam: Ktokolwiek by odprawił żonę swoją, z wyjątkiem
         przyczyny wszeteczeństwa,i poślubił inną, cudzołoży, a kto by
         odprawioną poślubił, cudzołoży.
19,10	 Rzekli mu uczniowie: Jeśli tak się przedstawia sprawa męża i żony,
         nie warto się żenić.
19,11	 A On im powiedział: Nie wszyscy pojmują tę sprawę, tylko ci,
         którym jest dane.
19,12	 Albowiem są trzebieńcy, którzy się takimi z żywota matki urodzili,
         są też trzebieńcy,którzy zostali wytrzebieni przez ludzi, są również
         trzebieńcy, którzy się wytrzebili sami dla Królestwa Niebios.
         Kto może pojąć, niech pojmuje!

Tutaj należy się zastanowić, dlaczego było to takie ważne dla faryzeuszy.

Może przeczytam ten przepis, na który się powoływali faryzeusze:
VM.24,1	 Jeżeli ktoś pojmie kobietę za żonę, a potem zdarzy się, że ona nie
         znajdzie upodobania w jego oczach, gdyż on odkrył w niej coś
         odrażającego, to wypisze jej list rozwodowy, wręczy jej go i odprawi
         ją ze swego domu.

Różne były za tamtych czasów interpretacje tego co znaczy określenie
" coś odrażającego". Żydzi ciągle wiedli na ten temat spór, a ponieważ nie mogli
dojść do porozumienia, dlatego zapytali Pana Jezusa - cokolwiek by odpowiedział
to na pewno komuś się by naraził, chcieli go więc złapać na jakiejś niezgodności
lub niekonsekwencji.
Powołam się tu na " Komentarz historyczno kulturowy do Nowego testamentu",
Craig S. Keener ,s. 50 (wydawnictwa "Vocatio" ).
Były dwie podstawowe interpretacje- tzw. szkoła Szammaja, dominująca w czasach
Jezusa uważała, że coś odrażającego to tylko niewierność żony. Natomiast szkoła
Hillela, która ostatecznie zdobyła przewagę, uważała, że  mężczyzna może się
rozwieść nawet z błahego powodu np. jak żona przypali chleb lub nawet gdy mąż
znajdzie jakąś niewiastę bardziej atrakcyjną.
Skoro znalazł bardziej atrakcyjną, to automatycznie ta pierwsza podpadała pod
określenie " odrażająca ". Znając naturę mężczyzn wcale się nie dziwię,
że zwyciężała ta druga szkoła.

Wypowiedź Jezusa  była prosta i jasna - zupełnie nie po myśli faryzeuszy
- przyczyną do rozwodu z żoną, opisaną jako " coś odrażającego ", mogło być
  tylko wszeteczeństwo. Nic innego.

Co to jest wszeteczeństwo?
porneia - rozpusta, rozwiązłość, nierząd, cudzołóstwo, prostytucja,
wszeteczeństwo.
Dosłownie: o współżyciu seksualnym poza legalnym związkiem małżeńskim.
Czyli chodzi tu wyraźnie o zdradę małżeńską.
Słowo to też jest używane do określenia bałwochwalstwa ale kontekst wskazuje,
że chodzi tu
jedynie o niewierność małżeńską.
Ten wyjątek jest opisany też w Mat. 5,32, czyli w tzw. Kazaniu na górze "
5,31	 Powiedziano też: Ktokolwiek by opuścił żonę swoją, niech jej da
         list rozwodowy.
5,32	 A Ja wam powiadam, że każdy, kto opuszcza żonę swoją, wyjąwszy powód
         wszeteczeństwa, prowadzi ją do cudzołóstwa, a kto by opuszczoną
         poślubił, cudzołoży.

Wszeteczeństwo jest szerszym pojęciem niż samo cudzołóstwo.
Czyli generalnie wyjątek w sprawie rozwodów dotyczy stosunków pozamałżeńskich.
W sumie jest to wielkie zło, bo godzi w związek małżeński i jest to faktycznie
wielka obrzydliwość.

Pojawia się tu pytanie, czy ten wyjątek, czyli powód wszeteczeństwa dotyczy
obydwu małżonków.
Odpowiedź Pana Jezusa była skierowana do prawa stosowanego przez mężczyzn.
Nie chcę nic dodawać do Słowa Bożego - muszę jednak wspomnieć, że wiele jest
fragmentów Nowego Testamentu wypowiedzianych odnośnie mężczyzn, a obowiązujących
także kobiety. Na przykład:  Mar.10,29, Łuk.6,35 i 42, 17,3, 1Kor.5,11,  7,23,
14,20, 14,39 ,Hebr. 12,5-6.
Zacytuję Hebr. 12,4:
12,4	 Wy nie opieraliście się jeszcze aż do krwi w walce przeciw grzechowi
12,5	 i zapomnieliście o napomnieniu, które się zwraca do was jak do synów:
         Synu mój, nie lekceważ karania Pańskiego ani nie upadaj na duchu,
         gdy On cię doświadcza;
12,6	 bo kogo Pan miłuje, tego karze, i chłoszcze każdego syna, którego
         przyjmuje.
12,7	 Jeśli znosicie karanie, to Bóg obchodzi się z wami jak z synami;
         bo gdzie jest syn, którego by ojciec nie karał?

Jest napisane o mężczyznach, ale oczywiste jest, że dotyczy także i kobiet.
Dlatego o odpowiedź na pytanie, czy grzech wszeteczeństwa jako powód do rozwodu
dotyczy obydwu małżonków, każda osoba  zainteresowana może zapytać Pana Boga.
Natomiast ja osobiście uważam, że te słowa dotyczące małżeństwa i rozwodu,
dotyczą zarówno żony jak i męża.

W Biblii są więc dopuszczalne tylko i wyłącznie dwa wyjątki, jako możliwy powód
do rozwodu:

- pierwszy - gdy strona niewierząca chce się rozwieść,

- drugi - gdy jedna ze stron popełni grzech wszeteczeństwa, rozumiany jako
  współżycie seksualne poza legalnym związkiem małżeńskim.
( Pozostawiamy do rozważenia każdemu osobiście sprawę wszeteczeństwa myślą
    np. uzależnienie od pornografii ).

Zauważmy, że za czasów Starego Testamentu sprawy małżeństwa były traktowane
różnie nawet przez ludzi, którzy bali się Boga ( np. wielożeństwo ) ale Pan
Jezus i spisane Słowo Boże w Nowym Testamencie, sprawy te uporządkowały
i ,moim zdaniem, jednoznacznie określiły.


PYTANIE 2
Czy rozwiedziona osoba może powtórnie zawrzeć związek małżeński ?

Aby odpowiedzieć na to pytanie powróćmy do 1Kor.7:
7,10      Tym zaś, którzy żyją w stanie małżeńskim, nakazuję nie ja, lecz Pan,
          ażeby żona męża nie opuszczała,
7,11	 a jeśliby opuściła, niech pozostanie niezamężna albo niech się z mężem
         pojedna; niech też mąż z żoną się nie rozwodzi.

Wyraźnie i jednoznacznie jest tu napisane, że po rozwodzie żona, a także mąż
nie może zawrzeć związku małżeńskiego. Muszą pozostać nie zaślubieni.
Nie może powtórnie wyjść za mąż czy się ożenić.
Dotyczy to obydwu rozwiedzionych stron.
Widzimy, że rozwód uderza zarówno w żonę, jak i męża.

Potwierdzone to jest we fragmencie z Mat.19,7-9
19,7	 Mówią mu: Czemuż jednak Mojżesz nakazał dać list rozwodowy i odprawić?
19,8	 Rzecze im: Mojżesz pozwolił wam odprawiać swoje żony ze względu na
         zatwardziałość serc waszych, ale od początku tak nie było.
19,9	 A powiadam wam: Ktokolwiek by odprawił żonę swoją, z wyjątkiem
         przyczyny wszeteczeństwa,i poślubił inną, cudzołoży, a kto by
         odprawioną poślubił, cudzołoży.

Wiemy już , że rozwiedziony mąż oraz rozwiedziona żona nie może powtórnie się
ożenić, bo jest to niezgodne ze Słowem Bożym a w tym fragmencie mamy jeszcze to
potwierdzone.
Stwierdzenie, że "kto poślubi inną, cudzołoży" i " kto odprawioną poślubi,
cudzołoży" wyraźnie wskazuje, że rozwiedziona osoba nie może powtórnie zawrzeć
związku małżeńskiego, bo popełnia cudzołóstwo.

Jest to powtórzone w Mat. 5,31-32:
 5,31	 Powiedziano też: Ktokolwiek by opuścił żonę swoją, niech jej da list
         rozwodowy.
5,32	 A Ja wam powiadam, że każdy, kto opuszcza żonę swoją, wyjąwszy powód
         wszeteczeństwa,prowadzi ją do cudzołóstwa, a kto by opuszczoną
         poślubił, cudzołoży.

Pan Jezus tak ostro to powiedział, bo po prostu zna ludzką naturę.
Z Biblii jasno wynika, że kobieta lub mężczyzna, zawierając powtórne małżeństwo,
będą cudzołożyć, skoro nadal żyje ich prawowity małżonek czy małżonka.

Tak więc odpowiedź na pytanie: czy rozwiedziona osoba może powtórnie zawrzeć
związek małżeński brzmi:
- zgodnie ze Słowem Bożym, rozwiedziona osoba nie może powtórnie zawrzeć
  związku małżeńskiego.
Taka osoba powinna pozostać nie zaślubiona lub pojednać się z opuszczonym mężem,
czy opuszczoną żoną(zgodnie z 1 Kor. 7,11 ).

Dlatego trudno się dziwić uczniom Pana Jezusa, że na odpowiedź
o nierozerwalności małżeństwa zareagowali stwierdzeniem: ( Mat. 19,10 )
19,10	 Rzekli mu uczniowie: Jeśli tak się przedstawia sprawa męża i żony,
         nie warto się żenić.
19,11	 A On im powiedział: Nie wszyscy pojmują tę sprawę, tylko ci,
         którym jest dane.
19,12	 Albowiem są trzebieńcy, którzy się takimi z żywota matki urodzili,
         są też trzebieńcy,
         którzy zostali wytrzebieni przez ludzi, są również trzebieńcy,
         którzy się wytrzebili sami dla Królestwa Niebios.
         Kto może pojąć, niech pojmuje!

Widzimy więc, że jeśli zawrzemy związek małżeński to już na całe życie. Można
żyć osobno czy się rozwieść wg prawa ludzkiego ale po Bożemu małżeństwo nadal
trwa. I nic tego nie zmieni.
Mogą się jedynie zmienić sprawy prawne związane z podziałem majątku,
czy wychowaniem dzieci, ale te osoby nadal są małżeństwem wg prawa Bożego.

Po ludzku trudno jest przyjąć takie, można powiedzieć, drastyczne potraktowanie
sprawy małżeństwa i rozwodu przez Pana Boga. Przecież znamy przypadki
maltretowania żon przez mężów, psychicznego znęcania się żon nad mężami i inne.
Wspólne życie w małżeństwie wydaje się niemożliwe, a jednak nie jest to powodem
do rozwodu. Można stosować środki prawne wobec takich przypadków, ale odbijają
się one na obydwu małżonkach.
Wydaje się, że nie ma dobrego rozwiązania. Ale jeśli naprawdę ufamy
Bogu i powierzyliśmy mu swoje życie, to On wszystko widzi i o wszystkim wie.
Przecież możemy się modlić, a na pewno Bóg zareaguje we właściwym momencie.
Dla Niego nie ma rzeczy niemożliwej, w co trudno niektórym osobom uwierzyć.

Znam osobiście przypadki, kiedy żona była bita i maltretowana psychicznie przez
męża pijaka i Bóg zareagował - mąż się nawrócił i przestał pić oraz bić.

Z drugiej strony żona czy mąż może myśleć " skoro partner nie może się ze mną
rozwieść, jeśli nie będzie bibilijnego powodu, to mogę zachowywać się jak chcę,
czyli np. zaniedbywać dom, stronić od seksu, , bo przecież on lub ona musi być
ze mną na całe życie". Taka osoba zapomina, że mąż czy żona na pewno będzie się
modlić o tą sytuację, a Bóg zareaguje i zajmie się tą osobą.

Podsumowując dzisiejsze rozważania, mamy odpowiedzi na pytania:

1. Czy chrześcijanie mogą się rozwodzić ? 

Odp. W Bożym Słowie nie istnieje takie pojęcie jak współczesny rozwód.
Jeśli ktoś raz zawarł związek małżeński, to trwa on aż do śmierci.
Regułą Bożą jest więc, aby ludzie się nie rozwodzili.
Chrześcijanie nie powinni się rozwodzić.

Są jednak dopuszczalne dwa wyjątki do oddzielnego życia:
- pierwszy - gdy strona niewierząca chce się rozwieść
- drugi - gdy jedna ze stron popełni grzech wszeteczeństwa, rozumiany jako
  współżycie seksualne poza legalnym związkiem małżeńskim.

2. Czy rozwiedziona osoba może powtórnie zawrzeć związek małżeński ? 

Odp. Zgodnie ze Słowem Bożym, rozwiedziona osoba nie może powtórnie zawrzeć
związku małżeńskiego, póki żyje mąż.
Taka osoba powinna pozostać nie zaślubiona lub pojednać się z opuszczonym mężem,
czy opuszczoną żoną( zgodnie z 1 Kor. 7,11 ).

Myślę, że te rozważanie dadzą wam podstawę do samodzielnego zgłębiania Słowa
dotyczącego tej kwestii, do czego zachęcam.
liniakwiat1

mail2
KONTAKT